Dziś mamy 11 stycznia 2026, niedziela, imieniny obchodzą:

04 lipca 2025

Pomóżmy Zuzi zobaczyć świat. Trwa zbiórka na leczenie

fot. Archiwum prywatne rodziny Misiak

fot. Archiwum prywatne rodziny Misiak

Zuzia Misiak z Szubina Wsi to niezwykła#, mała wojowniczka. Choć ma zaledwie dwa lata, przeszła więcej niż niejeden dorosły. Przyszła na świat jako skrajny wcześniak – w 28. tygodniu ciąży – ważąc zaledwie 930 gramów. Dziś jej rodzice walczą o to, by ich córeczka mogła zobaczyć świat.

Trwa zbiórka pieniędzy na kosztowne leczenie w rosyjskiej klinice. To jedyna nadzieja na uratowanie jej wzroku. Ciąża przebiegała na początku dobrze, ale w 26 tygodniu pojawiło się nadciśnienie tętnicze, a 2 tygodnie później u matki Zuzi wystąpił ciężki stan przedrzucawkowy, a życie dziecka i kobiety było zagrożone. Konieczne było natychmiastowe cięcie cesarskie. Zuzia urodziła się z hipotrofią, bardzo słaba, ale stabilna. Przez pierwsze trzy tygodnie jej stan był względnie dobry – nie wymagała intubacji, rozwijała się powoli, ale spokojnie. Niestety, potem wszystko się zmieniło. – Nasza mała wojowniczka pokonała więcej, niż potrafię zliczyć – mówi Sandra Misiak, mama Zuzi. – Przeszła wrodzone zapalenie płuc, skrajną niedokrwistość, zakrzepicę żylną, retinopatię wcześniaczą, dwa razy przeszła posocznicę gronkowcową, doznała wylewów dokomorowych III i IV stopnia, odmy płucnej… Reanimowano ją. Słyszeliśmy: „jeśli przeżyje, będzie głęboko niepełnosprawna, niewidoma, głucha”.

Zuzia spędziła aż 74 dni na oddziale intensywnej terapii. Każdy dzień był walką o życie, a potem zdrowie. Rodzice trwali przy niej, karmili ją własnym mlekiem, kangurowali, czytali bajki. Jedna noc pozostanie na zawsze w ich pamięci. – Po 23.00 zadzwonił telefon. Pani doktor poinformowała, że stan Zuzi drastycznie się pogorszył – miała krwotok do jamy brzusznej, płuca trzeba było odbarczyć, była reanimacja. Odeszła… i wróciła. Żyje. A dopóki żyje – jest nadzieja – mówi pani Sandra.

Nieustanna walka

Po powrocie do domu, Zuzia i jej rodzice nie mogli liczyć na spokój. Szybko pojawiły się kolejne powikłania – wodogłowie pokrwotoczne i konieczność wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej, a potem jej wymiana. W międzyczasie zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Każdy kolejny cios wywracał ich świat do góry nogami. Przez cały ten czas rodzice Zuzi widzieli, że coś jest nie tak z jej wzrokiem. Kolejni lekarze zapewniali, że to może minie, że wcześniaki często mają takie problemy, że być może wystarczą okulary. Ale rzeczywistość okazała się inna. – W styczniu 2024 roku usłyszałam najgorsze słowa: „Pani córka jest niewidoma. Jak mogła pani tego nie zauważyć?” – wspomina mama dziewczynki. – To był cios, który powalił mnie na wiele miesięcy. Badania wykazały zanik nerwów wzrokowych – skutek wylewów i wodogłowia. Zuzia przeszła kolejne konsultacje okulistyczne. Polscy lekarze byli bezradni – mówili, że „nie da się nic zrobić”.

Nadzieja z Rosji

Rodzina nie chciała się jednak pogodzić z wyrokiem. Znaleźli specjalistów w Klinice Russian Eye and Plastic Surgery Center w Ufie (Rosja), gdzie wykonuje się zabiegi z użyciem alloplantu – biologicznego materiału wspomagającego regenerację nerwów. Zabiegi te mogą uratować wzrok Zuzi, ale koszt leczenia znacznie przekracza możliwości finansowe rodziny. – Wierzymy, że córka ma poczucie światła. Zaczyna reagować, jest coraz bardziej ciekawa otoczenia. Chcemy walczyć o to, by mogła widzieć. Dlatego zbieramy środki na wyjazd i leczenie – apeluje mama dziewczynki.

Codzienność pełna wyzwań

Brak wzroku to nie jedyna trudność. Zuzia zmaga się z opóźnieniem rozwoju psychoruchowego, wzmożonym napięciem mięśniowym, koślawością stóp i zaburzeniami integracji sensorycznej. Dziewczynka korzysta z ortez, pionizatora, wymaga codziennej rehabilitacji. Nie chodzi, nie czworakuje, ale potrafi samodzielnie siedzieć, coraz lepiej posługuje się rączkami, uczy się reagować na bodźce. – Każdy postęp to ogromna radość – mówi Sandra Misiak. – Kiedyś nie była w stanie niczego złapać – dziś sięga po zabawki. Marzę, by Zuzia była kiedyś samodzielna, by mogła widzieć, chodzić, mówić. Chcemy dać jej taką szansę.

Możemy pomóc

Rodzina Zuzi prosi o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża ich do celu – leczenia w rosyjskiej klinice i kolejnych etapów rehabilitacji. Na stronie internetowej zbiórki można przeczytać więcej o historii Zuzi oraz zobaczyć zdjęcia dziewczynki. Zuzia Misiak jest podopieczną Fundacji Serca dla Maluszka.  Prowadzona jest dla niej także zbiórka na portalu pomagam.pl: www.pomagam.pl/zuziamisiak oraz www.sercadlamaluszka.pl/nasi-podopieczni/zuzanna-misiakJeszcze niedawno nie byliśmy w stanie dzielić się tą historią. Dziś otwieramy się i prosimy o pomoc. Bo Zuzia zasługuje na to, by zobaczyć świat – mówi mama dziewczynki.

Źródło:  

Oceń artykuł: 62 52

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Sprawozdanie o wytwarzanych odpadach
500PLN
Szkolenie okresowe dla pracodawców i osób kierujących pracownikami
189PLN
Metodyka prowadzenia instruktażu stanowiskowego
49PLN
KOBIZE
500PLN
Torba na akcesoria fryzjerskie
82PLN
Szkolenie z pierwszej pomocy
49PLN
Słoiki szklane 900ml 1szt. Bez zakrętki
2,49PLN
Szkolenie bhp dla studentów
79PLN
0

Bój o Szubin. Ciężka próba dla powstańców

Wkrótce po wybuchu walk powstańczych #w Poznaniu szczególne znaczenie uzyskała linia Noteci, oddzielająca Wielkopolskę od Pomorza Zachodniego i silnie zniemczonej Bydgoszczy, stanowiącej poważne zagrożenie dla rozwoju powstania. Już 1 stycznia 1919 roku wyzwolono Nakło – ważny węzeł kolejowy, którym przechodziły transporty niemieckiej armii Ober –Ostu, powracającej do Rzeszy na mocy tzw. umowy białostockiej. Nakło zresztą było później oddane Niemcom na polecenie państw Ententy, które w powstaniu owego „korka” widziały poważne zagrożenie dla stabilizacji sytuacji w tym rejonie. Stoczono też zwycięskie potyczki pod Mroczą, Ślesinem i Wysoką.

(czytaj więcej)
0

Trwa karnawał. W jakie dni wypadają święta wielkanocne w tym roku?

Rozpoczął się okres karnawału# - czas radości, zabaw i spotkań w gronie rodziny oraz przyjaciół. To okres, który kojarzy się z balami, imprezami i wesołą atmosferą. Karnawał potrwa aż do Wielkiego Postu.

(czytaj więcej)
0

Zajęcie miasta. Zwycięska walka o Szubin

W wyniku podpisanego układu #polityczno-wojskowego pomiędzy gen. Józefem Dowborem Muśnickim a Komisariatem NRL, gen. Dowbor Muśnicki przejął z rąk NRL dowództwo wojskowe. Uznając jedność wojska polskiego Komisariat NRL zastrzegał sobie tymczasową odrębność wojsk wielkopolskich, a mianowanie oficerów i urzędników wymagało aprobaty NRL.

(czytaj więcej)
0

Jedyna kobieta wśród cichociemnych. Rocznica śmierci gen. Zawadzkiej

Jedna z dwóch Polek ze stopniem #generalskim, jedyna kobieta wśród cichociemnych i legendarna kurierka Armii Krajowej.

(czytaj więcej)