Intensywny i wyczerpujący dzień. Obóz pełeń wrażeń
fot. powierzone
Drugi dzień obozu od samego rana zapowiadał się na intensywny i wyczerpujący. Kadeci zostali #powitani przez wychowawcę o godzinie 6.30 sygnałem gwizdka obozowego. Po zbiórce porannej mieli godzinę czasu na toaletę poranną, porządki w namiotach oraz na przygotowanie się do porannej zaprawy, która weszła na stałe do harmonogramu każdego dnia obozowego.
Punktualnie o godzinie 7.30 po kolejnej zbiórce i sprawdzeniu stanu osobowego uczniowie wraz z wychowawcą udali się na poranny bieg. W trakcie pokonywania czterokilometrowej trasy jednocześnie grupa poznawała teren przyległy do obozowiska.
Tradycyjnie o godzinie 8.30 uczniowie zdjedli smaczne i obfite śniadanie, po którym udali się do namiotów na krótki odpoczynek, po czym przygotowali się do zaplanowanego na ten dzień wymarszu.
O godzinie 9.00 rozpoczął się marsz kondycyjny i na orientację z elementami topografii wojskowej. Trasa wynosiła 16 kilometrów. Kadeci w trakcie tego zadania pracowali z mapą, kompasem oraz odczytywali terenowe znaki orientacyjne. O tym, że robili to profesjonalnie świadczy fakt, że wszyscy uczestnicy pojawili się w wyznaczonym czasie na terenie obozowiska.
Po znaczącym wysiłku przygotowany przez obsługę Ośrodka Harcerskiego obiad smakował w tym dniu wyjątkowo. Tego dnia przerwa w zajęciach została wydłużona, tak aby każdy mógł należycie się zregenerować i nabrać sił do uczestnictwa w kolejnych zadaniach.
Następnymi zajęciami tego dnia było strzelanie z broni pneumatycznej, a także wykonywanie norm szkoleniowych: rzut granatem, ładowanie magazynka i transport amunicji.
Po kolacji i krótkim odpoczynku cała grupa udała się na boiska, gdzie kontynuowała integrację uczestnicząc w grach zespołowych. Ostatnim punktem szkoleniowym drugiego dnia obozu były zajęcia teoretyczne z zakresu medycyny pola walki. Uczniowie zapoznali się z rodzajami ran najczęściej występującymi w trakcie konfliktów zbrojnych, a także z rodzajami opatrunków stosowanymi przez różne armie świata.
Wybicie godziny 21.30 było sygnałem do wykonania toalety wieczornej, a następnie udania się do namiotów, celem spoczynku. Przestrzegania ciszy nocnej tradycyjnie pilnowali opiekunowie, którzy nocują (hamak, namiot) wraz z kadetami w obozowisku.
Materiał: Mateusz Smoliński / Zespół Szkół im. prof. Emila Chroboczka w Szubinie
Autor nie wyraża zgody na komentowanie artykułu.
Galeria
Czytaj również
Jedno z najlepszych miejsc na regenerację. Wykorzystaj ten czas
Drzewa przyprószone śniegiem, cisza i #spokój - słychać jedynie skrzypienie śniegu pod butami - zima w lesie ma swój bajkowy urok.
(czytaj więcej)"Demokracja" po sowiecku. Dzień manipulacji i terroru
79 lat temu Polacy tłumnie wzięli udział #w powszechnym głosowaniu do sejmu. 19 stycznia 1947 r. nie zapisał się jednak w naszej historii jako święto demokracji, a jako dzień manipulacji i terroru, stając się jednym z mitów założycielskich tzw. Polski Ludowej.
(czytaj więcej)"Królowa Twojego ogrodu". Pamiętaj o dokarmianiu ptaków
Zimą nie zapominamy dokarmianiu #ptaków. Na osiedlach, w miejskich blokowiskach czy w zaciszu przydomowych ogrodów widać wywieszone słoniny czy napełnione karmniki.
(czytaj więcej)Dziś 106 rocznica. Włączenie Nakła do odrodzonego Państwa Polskiego
Dziś obchodzimy 106. rocznicę wkroczenia# oddziałów #Wojska Polskiego do Nakła i przejęcia przez nie władzy wojskowej. Po blisko 150 latach zaborów Pomorze i Kujawy Zachodnie wróciły do Polski.
(czytaj więcej)