Dziś mamy 23 marca 2026, poniedziałek, imieniny obchodzą:

15 marca 2026

Mieszkańcy liczą na finał. Wniosek o ukaranie właściciela psów

fot. AO

fot. AO

Jest szansa na to, że sprawa psów#, które od lat utrudniają życie mieszkańcom Szaradowa i Zalesia, wkrótce znajdzie swój finał. Właściciel czworonogów odpowie przed Sądem. Zwierzęta nadal znajdują się na posesji, choć nie ma pewności, czy wciąż nie wydostają się na ulicę. Zimą droga w okolicy jest rzadko przemierzana, więc na razie nie odnotowano żadnych zgłoszeń.

Przypomnijmy. O sprawie tej pisaliśmy dwukrotnie - w październiku i listopadzie minionego roku. Z posesji znajdującej się na pograniczu Szaradowa i ulicy Parkowej w Zalesiu notorycznie wydostawały się dwa agresywne psy. Atakowały one często pieszych i rowerzystów, wywołując strach wśród mieszkańców i utrudniając codzienne życie w okolicy. Mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali problem policji, sołtysom tych wsi i władzom gminy, ale właściciel niewiele robił sobie z tej sytuacji, a problem przez lata pozostawał nierozwiązany. - Codziennie rano, około godz. 4.00 dojeżdżam do pracy na przystanek autobusowy rowerem. Psy atakowały mnie nie raz, w różnych miejscach. Są wtedy agresywne. Gdy podbiegają, wówczas schodzę w z roweru. Nigdy nie wiem, jak to się dla mnie skończy - apelowała wówczas jedna z mieszkanek. W sprawę postanowił zaangażować się radny Rady Miejskiej w Szubinie, Artur Krajewski. Alarmował władze gminy i policję, podkreślając powagę sytuacji i konieczność podjęcia skutecznych działań, zanim dojdzie do tragedii. Pierwsze interwencje nie przynosiły efektu. W listopadzie psy nadal uciekały z posesji i atakowały przechodniów oraz rowerzystów. Sprawą zajmowała się bydgoska policja, a na początku listopada minionego roku udało się namierzyć właściciela czworonogów. - Ustalono, że jest on mieszkańcem gminy Białe Błota. Sprawą zajmuje się bydgoska policja, a podjęte zostaną kolejne kroki - informował wówczas mł. asp. Kamil Smoliński, Oficer Prasowy KPP w Nakle.

Na jakim etapie jest obecnie sprawa? - Nie wiem, na jakim etapie jest postępowanie policyjne oczywiście, bo tego nie nadzorujemy, to idzie swoim tokiem. Z naszego punktu widzenia ochrony zwierząt, czyli tego, co tutaj działaliśmy w naszym wydziale, no to wiadomym jest, że ten teren został zabezpieczony i żadne zgłoszenia do nas nie wpływały, że te zwierzęta wybiegają ponownie. Na razie w tym temacie był absolutny spokój - poinformowała nas Małgorzata Pietrykowska, Kierownik Referatu Rolnictwa i Gospodarki Wodnej Urzędu Miejskiego w Szubinie.

W miniony wtorek skontaktowaliśmy się z mieszkanką, którą notorycznie atakowały niesforne czworonogi. - Teraz od kilku tygodni nie dojeżdżam już do pracy, więc nie wiem, czy psy wciąż wydostają się z posesji. Gdy jeszcze był śnieg i szłam do sklepu, obok tej posesji widać było ich ślady. Teraz nie wiem jaka jest sytuacja - przekazała nam mieszkanka Szaradowa.

Właściciel zwierząt został zidentyfikowany, a kolejne kroki mają prowadzić do formalnego ukarania. - Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Szubinie skierowali wniosek o ukaranie do Sądu z art. 77 Kodeksu Wykroczeń - Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, wobec 51-latka, który jest odpowiedzialny za teren, na którym przebywają psy – poinformował mł. asp. Kamil Smoliński. Właścicielowi może grozić kara ograniczenia wolności, grzywna do 1000 złotych albo kara nagany.

Pojawił się też nowy wątek. W ostatnich tygodniach do naszej redakcji wpłynęła informacja, od anonimowej osoby, o tym, że psy z Zalesia miałyby być głodzone i zaniedbane. - Nie wiem jak dwa zagłodzone psy średniej wielkości, chciałyby terroryzować mieszkańców. One są brudne i zaniedbane, dlatego potrzebują pomocy - napisano w wiadomości. Nie ma żadnych podstaw, by potwierdzić te doniesienia. Gdy byliśmy na miejscu, psy były w dobrej, a wręcz bardzo dobrej kondycji - nie sprawiały wrażenia wygłodzonych ani zaniedbanych. Zwierzęta reagowały energicznie i wyglądały na zadbane. Urząd w Szubinie również nie potwierdza informacji o rzekomym wygłodzeniu czy zaniedbaniu zwierząt. - Myślę, że nie do końca może być to prawdą, bo wiem, że tam była osoba, która te psy karmiła i nie sądzę, żeby nagle je porzuciła i zaczęła głodzić. Jeżeli ktoś ma takie podejrzenia, najpierw należy taką sprawę zgłosić do lekarza weterynarii w Nakle. Nawet nie do burmistrza, tylko do służb weterynaryjnych, które potrafią ocenić kondycję zdrowotną zwierzęcia. Sprawdzają też parametry ustawowe, czy są spełnione warunki dotyczące wielkości kojca, budy, łańcucha i tak dalej. Do nas takie zgłoszenie o zaniedbaniu tych zwierząt nie wpłynęło. Jeśli wpłynie, przekażemy je do lekarza weterynarii w Nakle, bo tak wskazuje ustawa o ochronie zwierząt - zaznaczyła Małgorzata Pietrykowska. Informacji, jakoby psy miały być wygłodzone, nie potwierdza także mieszkanka, która w ubiegłym roku była przez nie atakowana. - Psy są zadbane i jest tu osoba, która regularnie je dokarmia - stwierdziła.

Sprawa dotycząca agresywnych psów w Zalesiu jest w toku, a jej finał coraz bliżej. Mieszkańcy liczą, że postępowanie sądowe ostatecznie zakończy wieloletni problem i przywróci poczucie bezpieczeństwa w okolicy.

Źródło:  

Oceń artykuł: 6 8

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Wasch Pulver proszek do prania kolorów 3,9 kg
29,99PLN
Planta Vit-10 Nawóz do storczyków
14,90PLN
Korzystanie ze środowiska
500PLN
Budowa hal
Zadaj pytanie
40PLN
Szczotka do włosów Idealna – do rozczesywania i stylizacji, miękka, uniwersalna
15,50PLN
Interdruk Pianka Dekoracyjna 8 sztuk Basic – elastyczne arkusze A4
10,99PLN
Perfekcyjne wygładzenie zniszczonych włosów!
0

"Sernik bez sera". Skontrolowano wyroby ciastkarskie

Wyroby ciastkarskie należą do najczęściej# kupowanych słodkich produktów. Kuszą nas swoim wyglądem, kolorem i aromatem. Poprawiają humor, choć niekoniecznie zmniejszają obwód talii. A jak jest z ich jakością? Najnowsza kontrola IJHARS pokazuje, że oznakowanie wielu produktów nadal budzi zastrzeżenia - od nieprecyzyjnych nazw po niepełne informacje o składzie.

(czytaj więcej)
0

Debata historyczna. O wydarzeniach kryzysu bydgoskiego z 1981 r.

21 marca, w gmachu Muzeum Okręgowego# im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy odbyła się ciekawa debata o wydarzeniach kryzysu bydgoskiego z 1981 r.

(czytaj więcej)
0

Światowy Dzień Zespołu Downa. Symbolem kolorowe skarpetki

Od kilkunastu lat, 21 marca obchodzony# jest Światowy Dzień Zespołu Downa zwany Dniem Kolorowej Skarpetki. Został on ustanowiony w 2005 roku.

(czytaj więcej)
0

Trzy osoby trafiły do szpitala. Brutalna akcja ZOMO wobec protestujących

19 marca 1981 r. w budynku #Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy miała miejsce sesja Wojewódzkiej Rady Narodowej, na którą zaproszeni zostali przedstawiciele NSZZ „Solidarność” i mieszkańcy wsi.

(czytaj więcej)